69 wyświetleń- przypadek ? Nie sądzę.
Weekend. W końcu mogę od począć. Jakoś tak miałam ochotę napisać notatkę. Możliwe, że krótką tylko nie wiem o czym ? żaden temat mi się nie nasuwa, a może jednak....
Pamiętam to doskonale. Zerówka. Pierwsze przyjaźnie. Był to cudowny okres czasu. Zawsze go miło wspominam. Lubię posiedzieć i powspominać o kłótni o kuchenkę, kto będzie kelnerką. Piękne czasy. Tak spokojnie posiedzieć. od ciąć się od świata i przejść w marzenia, wspomnienia. Miałam tak pierwszą przyjaciółkę..... eh.... Byłyśmy blisko siebie. Lubiłam ją, a ona mnie. Mieszkałyśmy w tej samej miejscowości. Dobrze się dogadywałyśmy. Później 1 klasa. Nasze relacje się pogorszały z
dnia na dzień, a przez kogo ? Mojego dzisiejszego "wroga". Ala (imiona są zawsze zmieniane) była może nie bogata osobą, ale miała kasę. Mój "wróg" wykorzystał to. Zaczął się z nią przyjaźnić, nastawiała ją przeciwko mnie (patrz. http://moj-pamietnik-moje-historie-m.blogspot.com/2013/10/zedd-stay-night-ft-hayley-williams.html) My się kłóciłyśmy codziennie o byle co. Nigdy nie wiedziałam o co.
Ona: Po co my się kłócimy ?
Ja: Nie wiem.
Ona: Aha- i tak się to kończyło. W 4-5 klasie ona się wyprowadziła. Zerwałam z nią kontakt na zawsze mimo, że przyjeżdża na weekend-y do mojej miejscowości. Raz na rok ją widzę i tyle. Ona zaczęła palić (nie w piecu) i ogólnie zrobiła się dziwna. (Przepraszam za określenie) To tyle. Życzę miłej soboty i niedziele.
Oczekuję na święta *.*
Takie malutkie zdjęcia.
"You shoot me down, but I won't fall
I am titanium "
Pozdrawia K.A.N


Podoba mi się tu ;)
OdpowiedzUsuńPoklikasz a banner na moim blogu ? <3
agrestaco6.blogspot.com