niedziela, 13 października 2013

Imagin (1 część )


Ewelina- główna bohaterka (16 lat)
Kasia- jej przyjaciółka (16 lat)
Kacper-główny bohater (17 lat)
Łukasz (18 lat), Marcin(19 lat) i Krzychu(18 lat)- przyjaciele Kacpra
_____________________________________

Znowu kolejny nudny dzień.  Kasi (mojej przyjaciółki) nie było w szkole. Ma dzisiaj przyjechać pod sklep mojej mamy. Czekałam na nią już pół godziny. Wkrótce zobaczyłam, że podjeżdża motor, a na nim dwie osoby. Ktoś zdjął kask.  Była to Magda.  Podeszła do mnie i cmoknęła w policzek.
K: Cześć piękna !- uśmiechnęła się szeroko
Ew:  Hej. Czemu cię nie było ?- odwróciła się i spojrzała na jakiegoś kolesia, który uśmiechał się do niej i do mnie.
K: Ewka poznaj Kacpra. Kacper poznaj Ewkę. - Kolejny chłopak Kasi.
Ew.: Życzę wam szczęścia.- uśmiechnęłam się do niego, a oni spojrzeli po sobie i wybuchli śmiechem.- no co ?- patrzałam na nich zdziwiona.
Ka; To, że nie jesteśmy razem. Kasia to moja kuzynka. - wtedy poczułam się głupio.
Ew: Czemu mi nie powiedziałaś ?- spojrzałam na Kaśkę.
K: Chciałam zrobić ci niespodziankę ! - pokręciłam głową nie dowierzając swojej głupoty.
Ka: To ja się zmywam. Muszę się jeszcze rozpakować.
K; Pa.- swój wzrok przeniósł na mnie.
Ka: Pa Ewka.- uśmiechnął się do mnie. Jego uśmiech był cudowny.
Ew: Em.. pa. - patrzałam, jak odjeżdża.
K: Spodobałaś mu się. - nie skomentowałam tego.   Chodziłyśmy po różnych sklepach i nic nie kupiłyśmy. W drodze powrotnej nie wytrzymałam i spytałam.
Ew: Na ile zostaje Kacper ?
K: Będzie tu mieszkał. - uśmiechnęłam się pod nosem. - przeprowadził się jakieś 5 dni temu. Ma nawet już kolegów, ale nie za fajnych. - spojrzałam na nią.
Ew: Ile ma lat ?
K: 17, a co ty taka ciekawska. Zakochałaś się ?- zaśmiałam się nerwowo.
Ew: Zdaje ci się. - zaśmiała się.
K: To nawet dobrze. Będziemy rodziną !
Ew: Nie będziemy, bo się nie zakochałam. - W mgnieniu oka zauważyłam, że jestem już koło domu. - to pa . - przytuliłam ją mocno i cmoknęłam w policzek.  Za nim zdołała coś powiedzieć byłam już na górze w swoim pokoju i machałam jej z okna, jak odchodzi. Czasem jest denerwujące, ale za to jest moją najlepszą przyjaciółką.  Tylko jej mogę powierzyć sekrety. Spojrzałam na zegarek, który wskazywał 18:45 ~Tak długo byłam na zakupach?~ 

                                                 *** Następny dzień - po szkole***

Znowu czekałam na Magdę, ponieważ jej nie było. Podjechał ten sam motor co przedtem tylko, że była 1 osoba. Zdziwiona patrzałam  na zdejmującą kask osobę. Wtedy ujrzałam Kacpra. Powoli do mnie podchodził.
Ka: Kasi nie będzie do końca tygodnia. Jest chora prosiła żebyś jutro po szkole do nie przyszła. Kiwnęłam głową, ze rozumiem- no i ja mam też prośbę.
Ew: Tak ?
Ka: Może wybrałabyś się ze mną na spacer po parku ? - uśmiechnął się czarująco.
Ew: Znam tylko twoje imię. Ewentualnie  możesz odprowadzić mnie do domu. - uśmiechnęłam się do niego.
Ka: Ok. - po drodze opowiedział mi co go interesuje, kim zostanie w przyszłości. Takie poznawanie się bliżej.  Zanim się zorientowałam to byliśmy pod moim domem.
Ew: Miło mi się z tobą rozmawiało.
Ka: Mi tak samo. To co jutro po szkole spacer w parku.
Ew: Nie. Muszę przecież zanieść zeszyty Kaśce.
Ka: a no tak - powiedział smutny.
Ew: ale pozwolę ci odprowadzić mnie do domu. - uśmiechnął się szeroko do mnie.
Ka: Ok. Do jutra,.- podszedł i cmoknął mnie w policzek.  Zaskoczona stała w miejscu.  Zdołałam wyszeptać tylko ciche "Pa" i zniknął z pola widzenia.  Szybko wbiegłam do mojego pokoju. Usiadłam na łóżku i zaczęłam się głupio  śmiać.  Byłam tak szczęśliwa, że nie umiałam inaczej tego wyrazić. 

                                                      *** Następny dzień - po szkole***
 Powoli szłam w stronę domu  Kasi podziwiając widoki okolicy. Byłam szczęśliwa, że znowu go spotkam. Nagle zauważyłam Kacpra z jakimiś kolegami. Przeszłam powoli koło nich. Nagle usłyszałam.
Ka: Ewka zaczekaj !- odwróciłam się i podeszłam do nich. -  Hej- uśmiechnął się do mnie zaciągając szluga.
Ew: Hej. Em... ja muszę iść do Kasi.
Ka: Czekaj. To jest Łukasz, Marcin i Krzychu. - pokazał po kolei na chłopaków.
Ł: Może chcesz szluga ? - wyciągnął rękę z papierosem .
Ew: Nie dzięki. Nie palę.
M: My też nie- wszyscy wybuchnęli śmiechem. Nie rozumiałam tego.
Ew: To ja idę. -Zanim Kacper coś powiedział to szybko odeszłam. Nie miałam zamiaru patrzeć, jak pali. Szczerze to nie spodziewałam się, że pali. Przynajmiej mi o tym nie wspominał.  Zapukałam do frontowych drzwi Kasi domu. Otworzyła mi jej mama.
Ew: Dzień dobry. Ja do Kaśki. - uśmiechnęłam się do niej co odwzajemniła.
M:(Mama) Cześć Ewka. Wchodź Kasia jest w swoim pokoju.- weszłam schodami do  góry i zapukałam do drzwi. Usłyszałam ciche "Proszę" Kiedy weszłam zobaczyłam ją leżącą na łóżku. Uśmiechnęła się do mnie.
Ew: Hej. Jak się czujesz ?- podeszłam i usiadłam na krześle .
K: Źle ! Już wolę chodzić do szkoły.- zaśmiałam się.
Ew: Ok. Masz tu zeszyt od Chemii, Biologii, Matmy i Polaka. Resztę zabrali nauczyciele albo nie pisaliśmy. - pokiwała głową, że rozumie.
K: Później to przepisze. Teraz mów co między tobą, a Kacprem ?
Ew: Kacper pali ?- nie wytrzymałam. Musiałam się jej spytać.
K: Ymm... no tak. Skąd to wiesz ?- ~może lepiej jej nie mówić ?~
Ew: Widziałam dzisiaj ich...- jej mina od razu posmutniała. Czy dzieję się utaj coś o czym ja nie wiem ?

_______________________________________________________________________


Hey. Wczoraj cały dzień myślałam nad tym imaginem i musiałam gdzieś go napisać.  Więc proszę. Będą jeszcze jakieś 2 lub 1 część. Nie wiem. Mam nadzieje, że nie jest zły. Przyśnił mi się wczoraj tylko trochę pozmieniałam.  :) Na szybko to pisze, bo nie mam czasu. Następną część dodam może jutro, ale nie jestem pewna czy nie za tydzień :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz