piątek, 25 kwietnia 2014

:] (?)




Ale mnie tu dawno nie było .Dziwnie się czuję piszcząc to. A czemu? Bo tak strasznie dawno tu nie byłam. Co z moimi "przyjaciółkami" trochę lepie. Mam już jedną. Nie ufam jej do końca, ale on chyba mi ufa. Niby ona ma już przyjaciółkę, ale to mi powiedziała swój "sekret" , a jej nie. Dziwne ?
Nwm co o tym myśleć.


Miłość.
Ja to mam pecha z tą miłością. Heh.. zakochałam się w chłopaku, którego nienawidzę . Nie wiedziałam, że to wgl możliwe, jak widać jednak tak. Niestety jestem z natury nieśmiała więc mu tego nie powiem. Nigdy się nie dowie, że go kochałam i nienawidziłam za jednym razem. I raczej nic nie straci. No dobra, bo zaraz się popłacę. Haha.
Nikt nie wie w kim się kocham. Zabawne co nie ?  Nie o nie jest zabawne. Nie mam komu się wygadać. :c
To koniec na tyle. Miłego wieczoru.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Imagin świąteczny/ Mikołajkowy 3

Mimo, że chłopacy już nie chodzi do mu dziecka (co mnie  zdziwiło) to ja nadal tam chodziłam.
Było to już po Bożym Narodzeniu. Nadchodził Sylwester. Sama  już planowałam wyjść z przyjaciółkami do klubu i zaszaleć. Kasia miała zostać z babcią (mamą [t.i]) Przygotowywałam ciuchy. Do wyjścia jeszcze 5 godz. ale zawsze chciałam mieć wszystko pod kontrolą. Po ok 1 godz wybrałam to :
                                                                 *Parę godz. później*
Wchodziłam już do  klubu z dziewczynami.  Był to lub dla bogatszych, ale jakoś uzbierałyśmy kasę. Ja dorabiałam na boku podobnie, jak dziewczyny. Strasznie nam na tym zależało.  Na początku dziewczyny wypiły drinka, a ja wodę. Nie przepadałam za alkoholem.  Już po paru minutach tańczyłyśmy na parkiecie. Jacyś kolesie zabrali mi koleżanki więc ja zeszłam na bok. Poczułam na sobie czyiś wzrok. Zaczęłam się rozglądać.  W rogu sali siedziało 5 chłopaków i 4 dziewczyny.  Mój wzrok utkwił na blondynie.  Nie przyglądałam mu się długo, bo ludzie zaczęli mi zasłaniać jego widok.  Kiedy dziewczyny przyszły zaczęły mi opowiadać jacy beznadziejni byli ci chłopacy.  Wzięły mnie za rękę i zaczęłyśmy szaleć.  Nadal czułam na sobie czyiś wzrok i nie za bardzo mi się to podobało.  Powiedziałam to dziewczyną, a one także  zaczęły się rozglądać.  Wyszłam za  zewnątrz, bo zrobiło mi się duszno.  Nagle ktoś zakrył mi buzię. Chciałam krzyczeć, ale nie mogłam.
Ten ktoś wrzucił mnie do auta i odjechaliśmy z piskiem  opon. Zaczęłam się rozglądać.
[t.i]: Kim.... kim ty jesteś ? -nikt się nie odezwał-ja dam ci pieniądze tylko proszę zostaw mnie- zaczęłam szukać portfela w  torebce. - proszę zostaw mnie. - auto zatrzymało się.  Ten ktoś wyszedł z auta i otworzył drzwi z mojej lewej strony po czym wsiadł. Miał na sobie kaptur i czarne okulary. łzy mimowolnie zaczęły mi lecieć. - proszę. Ja dam ci wszystko. Tylko zostaw mnie ! Proszę.- zaczęłam płakać. Zdjął kaptur i czarne okulary.  Mimo, że było ciemno widziałam jego niebieskie oczy. Ciężko oddychałam.  Zapalił małe światełko w samochodzie. - N....Niall ?- pokiwał twierdząco głową.
N: Nie chciałem cię wystraszyć. Przepraszam. - nadal się cała trzęsłam.
[t.i]: To czemu mnie...... porwałeś ?- zaśmiał się
N: Może to tak wyglądać, ale ja cię...... kocham- spojrzałam niepewnie na niego.
[t.i]: Jak to ?- głupie pytanie
N: Od kąt zobaczyłem cię w  tym domu dziecka to poczułam, że .... no jakbym cię znał już długi czas. Takie dziwne uczucie.- nie wiedziałam co powiedzieć- dlatego chcę cię bliżej poznać, a to "porwanie" było po to żeby moi kumple się o nic nie pytali. Przepraszam.
[t.i]: Ok. Przyjmuję przeprosiny, ale nie wiem czy może łączyć nas coś więcej.  Praktycznie się nie znamy, a ty już mnie porywasz, - zaśmiałam się.

THE END

____________________________________________________________________
Wiem miałam go dodać tydzień temu, ale nie miałam czasu. Wiecie, jak to szkoła. Dobra koniec o szkole. Wystarczająco mam jej dość.


Jutro święta ! Prezenty, opłatek i barszczyk *.* ! Także jutro po raz pierwszy jadę na pasterkę. Jeszcze nigdy nie byłam, ponieważ mam młodsza siostrę i zawsze musiał z nią ktoś zostać.
Haha :D Mam nadzieje, że wasze święta także będą udane. Szkoda, że jutro nie leci kevin tylko w środę. :( Ah.... To chyba wszystko, a no i WESOŁYCH ŚWIĄT ! :*

Dziękuje tym co czytają bloga. Kocham was kochani. !


*ZOSTAW KOMENTARZ*















 

niedziela, 8 grudnia 2013

Imagin świąteczny/ Mikołajkowy 2

*Następny dzień*

Obudziłam się wcześnie. Kasia jeszcze spała słodko w łóżeczku. Pomogłam przygotowywać jedzenie dla dzieci. Dzisiaj także mieli przyjść. Wczoraj bardzo dobrze mi się z nimi rozmawiało. Nie poruszałam tematu ich sławy. Nie interesowało mnie, jak to wszystko się stało. Zawsze, jak robiłam jedzenie to śpiewałam. Tym razem też tak było. W kuchni zostałam tylko, ja więc włożyłam słuchawki do uszu i puściłam pierwszą  piosenkę.
                         
'"Cause sooner or later
We'll wonder why we gave up
The truth is everyone knows"

Usłyszałam, że ktoś wchodzi." Dobrze, że nie miałam tak głośno puszczonej muzyki"-pomyślałam. Do kuchni weszli chłopaki.
[t.i]: Hej- uśmiechnęłam się do nich.
Lou: Hej- odpowiedział za wszystkich. Weszliśmy z kanapkami i piciem do salonu. Tam stał wielki stół. Po skończonym posiłku zaczęliśmy się zbierać. Dzieci do szkoły, a reszta do pracy. Tylko ja i Kasia zostałyśmy w salonie.
K: Miałaś mi coś powiedzieć.- stwierdziła dziewczynka
[t.i]: Tak. Mam nadzieje, że się ucieszysz. - uśmiechnęłam się do małej- dzisiaj nie będziesz tutaj spała...
K: Jak to ? Wyrzucają mnie !?
[t.i]: Nie. Spokojnie. Dzisiaj i do końca swojego życia będziesz spała u mnie- mała spojrzała na mnie zdziwiona.
K: Jak to ? - złapałam ją za rączki.
[t.i]: Już nie będziesz musiała tu mieszkać. Od dzisiaj będziesz mieszkać ze mną. Stworzymy rodzinę. - na kek twarzyczce pojawił się promienny uśmiech i rzuciła mi się na szyję. Wtuliłam się w nią.
K: Dziękuję
[t.i]: Nie to ja dziękuje. - odsunęłam ją od siebie. -biegnij się spakować. Ja jeszcze porozmawiam z Panią Olą. - Kasia szybko pobiegła na górę.   Od wróciłam się,  a za mną stał Niall. Uśmiechnął się do mnie. Podeszłam do niego.
N: Widzę, że mała się strasznie cieszy.
[t.i]: Tak.  
N: Kochasz ją ?- spojrzałam mu w oczy.
[t.i]: Tak. Nawet nie wiesz, jak bardzo.- uśmiechnęłam się do niego.
N: Jak się poznałyście ?


"Szłam pierwszy raz tą ulicą. Nie wiedziałam gdzie jestem. W końcu bezradna usiadłam na najbliższej ławce. Po chwili koło mnie usiadła mała dziewczynka ze spuszczoną głową. Spojrzałam na nią.
[t.i]: Co się stało ?- mała spojrzała na mnie ze smutnymi oczkami.
K: Oni znowu mnie przezywają. - rozpłakała się. Przytuliłam ją do siebie.
[t.i]: Kto ?
K:  Dziewczyny i...i chłopacy z....z mojej klasy- wyszlochała
[t.i]: Ludzie są podli, ale jeżeli już coś takiego robią wiedz, że ci zazdroszczą.- mała spojrzała na mnie i wyszeptała.
K: Tylko, że ja jestem z domu dziecka...- spuściła głowę-... moi rodzice zginęli w wypadku. -Przyglądałam się jej przez chwilę.
[t.i]: Ja... ja nie wiedziałam.
K: Skąd miałaś wiedzieć, a tak wgl to jestem Kasia a ty ?
[t.i]: [t.i] - mała się uśmiechnęła do mnie..... "
                                      
________________________________________

Wiem, ze krótkie, ale chciałam, żeby ktoś kto czyta mój blog miał kolejną część,.

Jutro poniedziałek :( Nienawidzę  poniedziałków.  Eh... trzeba przeżyć. Mieliście  już robione prezenty ? Ja mam 20.12 ! Już nie mogę się doczekać. Chociaż mam przed tym dniem dużo spr. :( Teraz z biologii, chemii i geografii, a za tydzień z czegoś jeszcze. No i trzeba lekturę przeczytać i
wiersza się nauczyć na polaka :(  Życzcie mi powodzenia ! Następna cześć za tydzień  !


   

sobota, 7 grudnia 2013

Imagin świąteczny/ Mikołajkowy (1)

Mikołajki. Właśnie szłam w stronę domu dziecka, aby rozdać kupione prezenty. Nie były one jakoś na bogato, ale liczą się chęci. Od samego wejścia na korytarz utuliło mnie ciepło z  kominka.  Usłyszałam śmiechy i śpiewy dzieci.  Przeszłam z korytarza do wielkiego salonu. Na środku stała zielona choinka z ozdobami. Mimo, że jeszcze trochę do świąt Bożego Narodzenia to już u nich stała choinka. Lubiłam taką atmosferę.  Kawałek dalej siedziała grupka dzieci jedzących słodycze, które zapewne dostały od małego Mikołaja.  Podeszłam do Pani opiekunki i poinformowałam o tym, że przyniosłam prezenty. Miałam tylko ich 10 więc miałam nadziej, że dzieci się nie obrażą, jak będą  musiały się podzielić z innymi dziećmi.....

Po rozdanych prezentach podeszłam do Kasi. Była to mała blondyneczka, której rodzice zginęli w wypadku kiedy miała  miesięcy teraz ma  lat. Zawsze była uśmiechnięta, ale dzisiaj na jej twarzy gościł smutek. Podeszłam do nie i uklęknęłam.
[t.i]: Co się stało mała ?- podniosła na mnie głowę. Widziałam w jej oczach łzy.
K: Ten kolega znowu mówi, że rodzice mnie nie kochali
[t.i]: Kochali cię i nadal kochają. Zresztą mam dla ciebie niespodziankę.- uśmiechnęłam się do niej.
K: Jaką ? - już miałam powiedzieć kiedy do salonu weszło  Mikołajów krzyczących "Wesoły Świąt!" Wszyscy odwrócili się w stronę Mikołajów. Dzieci zaczęli pod biegać do każdego śmiejąc się.
[t.i]: Powiem ci później. Idź do reszty dzieci.- Mała pobiegła do reszty. Mikołaje zaczęli rozdawać prezenty, a ja podeszłam do opiekunki. - kto to jest ?- spojrzałam na nią pytająco.
O:  One Direction.  Chcieli zrobić dzieciom niespodziankę i udało im się.- zaśmiała się opiekunka.  Przyglądałam się im z daleka. Dzieci były bardzo szczęśliwe.
N: Ho ! Ho! Teraz usiądźmy i przeczytajmy opowieść wigilijną. - dzieci usiadły naokoło Mikołajów. Jeden z ich zaczął czytać.

Po jakiś 3 godz,  dzieci spały w łóżeczkach. Mikołaje zaczęli zdejmować ubrania i przebrali się w zwykłe dresy i koszulki.
O: To, jak bierzesz Kasię do domu dzisiaj czy jutro ?
[t.i]:Niech jeszcze dzisiaj śpi tutaj, a jutro rano po nią przyjadę.
O: Jesteś dobrą dziewczyną. Mam nadzieje, że będziecie szczęśliwe. - uśmiechnęłam się życzliwie do niej- prześpij się tutaj na kanapie, a, jak się obudzisz to pojedziecie raz do domu.
[t.i]: Dobrze. - opiekunka przeszła do innego pokoju po koc i kakao dla każdego. Wtedy ja podeszłam do  chłopaków. - dzieci były przeszczęśliwe. Gratuluje pomysłu.
H: Dzięki. o to nam chodziło. Jestem Harry.
Lou: Louis
Li: Liam
Z: Zayn
N: Naill. - wszystkim się przyglądnęłam. Każdy miał coś po czym można by go rozpoznać. Harry-loki, Louis- paski, Liam- wygląd najpoważniejszego, Zayn- tatuaże, a Niall - wesołe niebieskie oczy i blond czupryna.
[t.i]: [t.i] Miło mi. -

 
______________________________________________________________________


Hej. Dawno mnie nie było. U mnie już lepiej, o wiele lepiej ! Następna część albo jutro albo za tydzień. Papa <3 Miłej nocy :3

niedziela, 24 listopada 2013

Niedziela


Witam....


Jakoś naszło mi na wspominanie i wtedy weszłam na fb i co zrobiłam ?  Zaczęłam oglądać rozmowy z moją dawną przyjaciółką. Byłam wtedy taka szczęśliwa. Te wszystkie wygłupy i różne wariactwa. Te głupawki. Nawet nie wiecie, jak mi tego brakuje.  Zastanawiam sobie kiedy powiem sobie "STOP to nie jest bajka trzeba walczyć."  Tak bardzo chcę to zrobić, ale boję się. Tak bardzo się boję tego, że nie zostanę zaakceptowana.  Czuję po prostu strach nawet kiedy to pisze.  Mimo, że boję się to strasznie tego pragnę. Pragnę powiedzieć, że nie jestem jakąś szmatą do pomiatania tylko zwykłym człowiekiem z uczuciami.  Czemu  nie jest silna... Czemu ?  Cała się trzęsę pisząc to. Boję się po porostu boję.  Co ja mam zrobić ? Co ? Proszę tym razem to ja proszę o pomoc. Nie chcę tak żyć. Chcę zacząć od nowa, ale za bardzo się boję.  Pomóżcie mi....


piątek, 22 listopada 2013

Trudno okreslić.

Piąteczek !

Każdy czeka na ten dzień. :] Dzisiaj miałam trochę lepszy dzień. Mimo, że moja "przyjaciółka"  próbuje zabrać mi koleżankę, którą lubię. -.-' Cały czas, jak idę z nią, koło niej to się wpycha i bierze ją pod rękę, a później mnie "niewidocznie" odpycha. :[ Tak samo, jak siedzę na ławce przed klasą koło koleżanek, a koło mnie jeszcze jest wolne miejsce to ustanie na de mną i powie" przesuń się", a jak powiem , że obok mnie jest wolne to się pcha miedzy mnie i inną koleżankę. -.-'' Dobra starczy tych przykrości. Przez weekend mogę o tym zapomnieć. Uf....

Miałam dzisiaj angielski. Nienawidzę  tego przedmiotu.... no może nie przedmiotu, a nauczycielki.  Strasznie mnie wkurza tym, jak uczy, ale od geografii jest jeszcze gorsza !  Najlepsze w tym, że mój nowy best był na stronie głównej. :] To on:
 

To już drugi 0_0 Do tego moja znajoma wstawiła go na swój profil !  to już całkowite zdziwienie.

Co to ostatniego posta. Byłam na max-a wściekła, że usuwa bloga :( Już mi trochę przeszło, ale nadal jestem smutna. :'( Za chwilę będę sobie rysować, to może mi przejdzie.  Jutro wstawie swoją amatorszczyznę. Nie rysuję jakoś cudownie, ale mam koleżankę w klasie co rysuje wręcz idealnie *.* Też chcę mieć taki talent, jak ona.


Macie także parę moich opisów:


"Czemu nie powiesz jej, że ją kochasz?
-boję się...
-czego ?
-że ona mnie nie kocha..."

" -idź ! Tam znajdziesz szczęście !
- to tylko chwilowe...
-nie wcale nie !
-  to czemu tam nie pójdziesz ?
-.....
- no właśnie."

"-O czym zapominasz najczęściej ?
-o byciu sobą... "

"Nie lubię, nie kocham, ale nie obgaduje"

" Szczęście to rodzaj uczucia, które jest chwilowe"

" Jesteś sobą ? To nie udawaj kogoś innego."

"Proszę bądź i...i nie odchodź. "

" -Co cię uszczęśliwia ?
-ty
- naprawdę ?
- nie dla żartów."

" - co robisz kiedy nikt cię nie widzi, jesteś sama ?
- płaczę, śmieję się, biegam po domu, rozwalam wszystko co można rozwalić i wiele innych, ale ty i tak tego nie zrozumiesz.
-czemu ?
- bo już mnie nie kochasz ...."

" Myślisz, że pamięta ? Mylisz się on już nie pamięta."
________________________________________________________
Niektóre tak na szybko inne z zeszytu (mojego) . Dziękuje i dobranoc kochani :**

czwartek, 21 listopada 2013

Czy tylko mi...... ?



Czy tylko mi. ten dzień skończył się gorzej niż myślałam ?


Weszłam na blogera  i co zobaczyłam ? 

"Hejterzy górą!
Nika Zgłodniała o Direction all time"
 
Nie mogę uwierzyć, że coś takiego się stało . :O  Jest i będzie  to jeden z moich ulubionych blogów. Będę strasznie tęsknić za jej imaginami :''( dlaczego hejterzy zawsze muszą coś zepsuć ?  To nie fair,  że oni krytykują kogoś kto ma talent. Jeżeli mu zazdroszczą to nie jest wina autora, człowieka.  Dlatego chcę powiedzieć:
 
HEJTERZE KRYTYKUJ SIEBIE, A NIE INNYCH.
 
 
Mam dość. Proszę przestańcie :(
 
 
_________________________________________________________
 
13.11.2013- mój najgorszy dzień :( Z biologii poszłam napisać spr. i (uczyłam się wyjątkowo)  nie zdałam -.-, a potem z niemieckiego także źle mi poszło. Do końca dnia byłam zła, smutna  i zawiedziona.  Nie chcę nawet tego dnia wspominać. :[
20.11.2013- drugi niezbyt dobry dzień. Na angolu tak się zestresowałam, że pani powiedziała przy całej klasie żebym  się nie denerwowała, a jeszcze bardziej się zdenerwowałam i czułam, jak się robię czerwona. Czemu jestem taka nieśmiała !?  Moja największa wada :[ Na dzisiaj to wszystko. życzę miłego wieczoru i dobranoc :*