poniedziałek, 4 listopada 2013

Imagin wakacyjny. (1)


Ciepły poranek zapowiadał się u mojej babci na wsi. Wstałam niewyspana i zeszłam na dół. Ucałowałam babcię w policzek.  Miałam wtedy 16 lat, a teraz już 18. Nadal lubiłam jeździć do babci na wieś. Moja „przygoda” zaczęła się tak :

W(wujek): Dzieciak jedziemy na plaże !- uśmiechnęłam się na samo słowo plaża. Uwielbiałam wakacje, lato.   Mogłam w końcu pochwalić się moim płaskim brzuchem. Ciężko na to pracowałam. Czasami mówiłam sobie dość, ale potem i tak dalej próbowałam chudnąć.  Ubrałam na siebie mój niebiesko-biały 2-częściowy strój i wsiadłam podekscytowana do samochodu wujka. Jechaliśmy z 15 minut może krócej. Kiedy wyszłam zobaczyłam piękną plażę, a na niej większość nastolatków.  Od dawna chciałam przeżyć „wakacyjną miłość” . Czasami przed pójściem spać myślałam co będzie kiedy będę mieć 16 lat. Wymyślałam różne historyjki związane z wakacjami i miłością.   Uwielbiałam to.   Rozłożyłam z ciocią koc i usiadłam się. W(Wiki): [t.i] chodź się ze mną pobawić w wodzie. – uśmiechnęła się do mnie moja kuzynka. Wstałam i zdjęłam ubrania żeby być w stroju kąpielowym. Od razu paru chłopców spojrzało się na  mnie, a że jestem nieśmiała to od razu spuściłam głowę i weszłam do wody z moją kuzynką. Zaczełyśmy  się pluskać.   Kiedy podszedł do mnie wysoki brunet z małą blondyneczką. K(Kuba ten chłopak): Hej. Jestem Kuba, a to moja młodsza siostra  Kamila. – uśmiechnęłam się do małej.Ty: Hej. Ja jestem [t.i], a to moja kuzynka Wiki.- brunet słodko się do mnie uśmiechnął. Mała Kamila wzięła za rączkę Wiki i zaczęły się pluskać w wodzie.K: To skąd jesteś ?Ty: emm… z [t.m]. Przyjechałam tu do babci. – chłopak ponownie uroczo się uśmiechnął.  Czułam, jak od środka gorąco mi się robi- a ty ? K: mieszkam tutaj.  Usiądziemy ?- wskazał na most koło dziewczynek. Pokiwałam głową na tak i ruszyłam ku mostowi.   Dużo rozmawialiśmy. Dowiedziałam się, że lubi siatkówkę, gry przygodowe i takie inne ciekawostki kiedy poznaje się nową osobę.   Miał poczucie humoru. Był po prostu moim ideałem. Czułam się przy nim tak… swobodnie. Zanim się obejrzałam, a musiałam już wracać. – spotkamy się jutro ? Na tym przystanku koło twojej babci domu?Ty: Jasne. O 14:15- uśmiechnięta odeszłam od niego.  I tak zaczęło się.                                                                            
                                                                                   Następny dzień:
Szczęśliwa wstałam i zerknęłam na zegarek, który wskazywał 10:37. Już nie mogłam się doczekać spotkania z Kubą. Tak bardzo chciałam go znowu zobaczyć.   Chodziłam podekscytowana po całym domu.  Każdy się mnie pytał czy coś mi się stało, a im odpowiadałam, ze nic.   Spojrzałam na zegarek. 13:45. Przerażona szybko wbiegłam do swojego tymczasowego pokoju i zaczęłam szukać ciuchów. Na umycie się już nie miałam czasu.  Co ja takiego robiłam, że nie zauważyłam która godzina ? W końcu zdecydowałam się na krótkie jeansowe spodenki i  luźną biała bluzkę + sandały. Trochę się pomalowałam i szybko wyszłam. 14:13. Zaśmiałam się sama do siebie. Jeszcze  2 minuty. Powolnym krokiem szłam w stronę  przystanku. Kiedy weszłam siedział już w nim Kuba.
K: Hej [t.i] !- uśmiechnął się szeroko i mnie przytulił.
Ty: Cześć- usiadłam koło niego. Cieszyłam się, że mnie przytulił.
K: Chciałem cię odprowadzić trochę po wsi, ale nie wiem czy chcesz ?
Ty: No jasne tylko napiszę do cioci, żeby się nie martwili. - odeszłam kawałek i napisałam:

                 "Idę z kolegą pozwiedzać wieś. Nie martwcie się. Całuję  [t.i]."

Po czym wysłałam. Poczuła, że od tyłu ktoś mnie przytula odwróciłam się i zobaczyłam Kubę. Uśmiechnęłam się do niego.
K: To co idziemy ?
Ty: No jasne.- najpierw pokazał mi wielki pałac, potem stary dąb. Nie interesowało mnie to za bardzo, ale chciałam, jak najdłużej spędzić z nim czas. Właśnie wchodziliśmy na wielką górę po czym złapał mnie za rękę.
K: Tu jest stromo- uśmiechnęłam się tylko do niego. Doszliśmy na samą górę i spojrzałam, a prze de mną leżał rozłożony koc z jedzeniem. Naokoło rosły stokrotki i mlecze.
Ty: Jak ? Skąd ?- nie mogłam się wysłowić. - pięknie.
K: Chciałem zrobić coś dla wyjątkowej osoby... czyli ciebie.
_________________________________________________________________
Naszło mnie na imagin wakacyjny. Wiem, że już prawie Zima, ale chciałam powrócić do wakacji. Odprężyć się i zapomnieć o całym świecie. Powrócić do dni w których wyobrażałam sobie co będzie za parę lat. Kogo poznam.  Wiem, ze piosenka świąteczna, ale przy niej najlepiej mi się pisało :)
Miłego wieczoru i wtorku. <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz